Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fall. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fall. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 listopada 2013

Oszroniony



Liście spadły z drzew, zaczęły się przymrozki, już za chwilę zacznę pracować nad ozdobami świątecznymi. Dziś oszroniony wianek przejściowy i skrócona instrukcja wyrabiania papierowych liści.




Kartonowe liście to dobry wynalazek, można je wykorzystać na wiele sposobów i okazji. Mogą być jesienną ozdobą sezonową, jak w poprzednim poście uzupełnieniem dekoracji na akademię z okazji 11 Listopada, lub prostą całoroczną ozdobą tablic informacyjnych.

Xero największym sprzymierzeńcem nauczyciela: "żywe" liście można skopiować lub bezpośrednio odrysować na kartonie tworząc szablon.

Papierowe szablony długo nie wytrzymują więc kiedy muszę zrobić czegoś dużo robię kartonowe.

Po odrysowaniu wycinamy odpowiednią ilość liści.

Za pomocą czegoś ostrego np. nożyczek do paznokci formujemy żyłki i mamy gotowe liście.

ps. Nie wszystkie kolory kartonu wytrzymują klejenie na gorąco, więc najpierw trzeba sprawdzić na skrawku czy np. fiolet, lub czerwień się nie odbarwiają. Tak na marginesie zastanawiam się czemu z roku na rok barwniki i jakość materiałów papierniczych ulegają coraz większemu pogorszeniu? Ekologia?





sobota, 5 października 2013

Ptaszki

Dzisiaj coś prostszego, co może wykonać nawet uczeń podstawówki. Do przyklejania elementów wypukłych użyłam kleju na gorąco, więc uprzedzam z góry (aż do znudzenia), jeśli ktoś ma zamiar robić coś takiego z uczniami poniżej 15 roku życia : klej rozgrzewa się do prawie 100 stopni, oparzenia są paskudne, bo gorący silikon przywiera do palców. Reszta trzyma się na taśmę dwustronną. Nie przepadam za klejem bo wilgoć niszczy papier i plami, zwłaszcza gdy używany kolorowych kartonów.





piątek, 4 października 2013

Jesienny wianek

Powstał w zeszłym roku i zdobił drzwi mojej pracowni w szkole. Wycięłam liście z kartonu na podstawie wzorów z prawdziwych liści.




czwartek, 3 października 2013

Sowa

Siedzę w domu, wysmarkuję kolejne rolki papieru toaletowego, ale nie jestem w stanie wytrzymać cały dzień w łóżku oglądając telewizję (rani mój mózg powtórkami)... więc wycięłam sowę, która już od dłuższego czasu "chodziła za mną".




niedziela, 15 września 2013

Jesienny bukiet

Wczoraj przeszłam  się dzikim fragmentem osiedla na którym mieszkają moi rodzice i uzbierałam trochę dzikich słoneczników i kilka gałązek głogu. Wyszła mi taka słoneczna kompozycja:)




sobota, 14 września 2013

Żołędzie

Nie da się ukryć, jesień zbliża się wielkimi krokami, czas więc na jesienne ozdabianie domu. W tym roku obrodziły żołędzie.  Kasztany chorują i są coraz marniejsze, co przekłada się tez na owoce, natomiast wszystkie odmiany dębów produkują niesamowite ilości żołędzi. Postanowiłam je wykorzystać.
Powstał wianek i kula. Próbowałam też zrobić drugą kulę z kasztanów ale są zbyt nieregularne i śliskie, więc skończyło się zmarnowaną kulą ze styropianu i bąblem na palcu od kleju na gorąco. Przypominam że przy każdej pracy z gorącym klejem trzeba uważać na palce, bo rozgrzewa się do prawie 100 stopni i jak kapnie na ciało przywiera i odłazi ze skórą.