Kostium na konkurs, dla młodej wiosenki - fashion design w wersji ekspresowej :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paniwiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paniwiosna. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 kwietnia 2018
niedziela, 19 marca 2017
Pani wiosna - drugie wcielenie
Kolejne wcielenie wiosny, tym razem wypuszcza z fartucha kwiaty, żyjątka polne i ptaki :) Mam nadzieję że już jest blisko, bo nie mogę się doczekać na świeżą zieleń, pszczoły i żaby ...
poniedziałek, 20 lutego 2017
Pani Wiosna
Zgodnie z obietnicą mała instrukcja, jak sobie ułatwić życie przy pomocy nowych technologii. Dla mnie najważniejszym zakupem w tym roku szkolnym, był zakup rzutnika multimedialnego. Wcześniej każdy szkic musiałam powiększyć ręcznie albo na ksero czy zrobić skan a potem wydruk, potem zrobić szablony i odrysować..... Dzięki rzutnikowi mogę powiększyć obraz dowolnie i odrysować elementy bezpośrednio. Co prawda ubrudziłam ścianę taśmą klejącą, ale ułatwiłam sobie w ten sposób już kilka zleceń.
Poniżej Pani Wiosna. Mam nadzieję, że ta zima przeklęta szybko się skończy i będę mogła pracować albo chociaż robić dokumentację fotograficzną przy dziennym świetle.
Pierwsza sprawa to szkic, wymyślam ich wiele, czasem wyjdzie od razu, czasem nie ...
Gotowy szkic ciągnę mazakiem i fotografuję, podciągam kontrast w programie graficznym i wyświetlam na ścianie. Przyklejam albo przykładam (zależnie od wielkości) kartony i odrysowuję.
Wycinam i kleję elementy (nie używam kleju, tylko taśmy klejącej)
Część elementów wycinam ręcznie bez szkicowania - wrodzone lenistwo, to jedna sprawa a pewna naturalność to drugie.
Wykańczam obrazek mazakami - używam rożnych, kupuję je przy każdej okazji (tańsze, droższe, grube, cienkie ... )
Wyszła mi taka Pani wiosna, gdybym robiła ją na potrzeby szkoły albo
przedszkola, mogła by być większa i ozdobiona kwiatami wykonanymi przez
dzieci.
Poniżej Pani Wiosna. Mam nadzieję, że ta zima przeklęta szybko się skończy i będę mogła pracować albo chociaż robić dokumentację fotograficzną przy dziennym świetle.
Pierwsza sprawa to szkic, wymyślam ich wiele, czasem wyjdzie od razu, czasem nie ...
Gotowy szkic ciągnę mazakiem i fotografuję, podciągam kontrast w programie graficznym i wyświetlam na ścianie. Przyklejam albo przykładam (zależnie od wielkości) kartony i odrysowuję.
Wycinam i kleję elementy (nie używam kleju, tylko taśmy klejącej)
Część elementów wycinam ręcznie bez szkicowania - wrodzone lenistwo, to jedna sprawa a pewna naturalność to drugie.
Wykańczam obrazek mazakami - używam rożnych, kupuję je przy każdej okazji (tańsze, droższe, grube, cienkie ... )
Subskrybuj:
Posty (Atom)












